Pływać każdy może!

swimming-445102_1280Pływania warto uczyć już kilkunastomiesięczne niemowlę! Ale czy to oznacza, że jeśli nieco starszy malec nigdy nie był na basenie, teraz już na to za późno? Nie! Pływać warto uczyć dzieci w każdym wieku. Inaczej jednak niemowlaka, inaczej przedszkolaka.

Niemowlęta (3–12 miesięcy)
„Nauka pływania” w przypadku niemowląt to termin dość umowny. Kilkumiesięczne maleństwo nie ma jeszcze pełnej świadomości swojego ciała, a jego ruchy są dość przypadkowe. Duża i ciężka główka, krótkie, słabe nóżki i ręce oraz brak koordynacji ruchów – to poważne przeszkody w utrzymaniu się na wodzie.
Lekcje pływania sprawiają za to, że niemowlak oswaja się z wodą. Wraz z rodzicem przekonuje się, że może być przyjazna i bezpieczna. Uczy się wstrzymywać oddech, gdy czuje ją na buzi. Ćwicz z nim:
1. Oswajanie z wodą. Lekko ochlap nóżki dziecka. Wejdź do wody, trzymając je przytulone do siebie – musi widzieć twoją twarz. Pokołysz się z nim, niech poczuje, jak woda obmywa mu ciałko. Jeśli jest zadowolone, odsuń je na wyciągnięcie ramion (trzymając pod pachami twarzą do siebie) i kreśl jego nóżkami ósemki w wodzie. Połóż przed nim pływającą zabawkę, by ją śledziło i próbowało chwycić.
2. Zabawy ruchowe. Ułóż niemowlę na plecach, trzymając je jedną ręką pod główką, drugą – pod pupą. Pochodź z nim. Potem ułóż je na brzuszku, przytrzymując, by jego twarz nie dotykała wody (uważaj, by niespodziewanie nie opuściło główki!). Odsuń je od siebie – niech macha rączkami i nóżkami. Kreślcie ósemki.
3. Wstrzymywanie oddechu. Polej ciałko dziecka i – jeśli pozwoli – także główkę. Powtarzaj to w wannie. Uważaj, by strumień nie był duży. Nigdy nie lej wody znienacka, gdy malec Cię nie widzi! Jeśli uznasz, że jest gotowy, możesz pod okiem trenera zanurzyć na chwilę jego główkę pod wodę (niech zawsze towarzyszy temu sygnał, np. čraz, dwa, trzy”).

Małe dzieci (1–2 lata)
Twoje dziecko potrafi już samodzielnie się poruszać. Biegając po mieszkaniu, ćwiczy mięśnie i zmysł równowagi. Jego ruchy są świadome i celowe. Świetnie rozumie, co do niego mówisz, i potrafi wykonywać polecenia. To sprawia, że jego debiut na basenie będzie inny niż niemowlaka. Pierwsze kroki warto stawiać pod okiem instruktora, choćby dlatego że rozbrykany dwulatek jest trudny do upilnowania! Ćwiczcie:
1. Oswajanie z wodą. Na początek idźcie do brodzika i pobawcie się – pochlapcie się, porzucajcie piłeczkę. Dwulatka poproś, by usiadł na brzegu basenu i „pokopał” w wodę. Potem z dzieckiem na ręku wejdź do basenu. Pozwól, by malec Cię ochlapał. Złap go pod pachami i pokręć z nim kółka. Uważaj, by nie wyrwał Ci się z rąk – on nie wie, że woda jest głęboka!
2. Oddech. Poproś dziecko, by dmuchając na zabawkę (musi być mała i lekka, np. piłeczka pingpongowa), przesuwało ją po wodzie. Niech na „raz” nabierze powietrza, a na „dwa” dmuchnie (musi na chwilę wstrzymać powietrze). Dwulatka poproś, by dmuchał w wodę, robiąc bąbelki.
3. Wyporność. Przydatne będą deski, sztangi wypornościowe lub tzw. makarony (piankowe rurki). Poproś dziecko, by położyło się brzuchem na desce i machało nóżkami. Starsze niech położy się na plecach i próbuje utrzymać się na powierzchni, przyciskając do piersi sztangę. Niech, stojąc w basenie, trzyma rękami jego brzeg i macha nogami tak mocno, by tułów utrzymał się na wodzie.

Przedszkolak (powyżej 3 lat)
Bystry przedszkolak szybko nauczy się pływać. Dopiero w czwartym roku życia dziecko ma wystarczające predyspozycje do opanowania podstaw prawdziwego pływania. Sprawny pięciolatek może przepłynąć krótki dystans na grzbiecie lub uproszczonym kraulem. Jak zacząć naukę? Ćwiczcie po kolei:
1. Oswajanie z wodą. Na początek zabawa: pościgi, gra w piłkę, chlapanie, skakanie w płytkim basenie. Jeśli chcesz, żeby dziecko dobrze czuło się w wodzie, sama jej nie unikaj – wejdź do basenu pierwsza, daj się ochlapać i pokaż, że czerpiesz przyjemność z kąpieli!
2. Zanurzanie. Ćwiczcie wstrzymywanie oddechu pod powierzchnią i niezamykanie oczu. Stańcie w wodzie sięgającej dziecku do pasa. Zanurzajcie głowy i róbcie „bąbelki”, wydychając powietrze. Przygotuj kilka niewielkich przedmiotów i po kolei chowaj je ok. 40 cm pod wodę – malec musi zanurzyć głowę i sprawdzić, co to za przedmiot. Drugi wariant: wrzuć do basenu kilka tonących przedmiotów – dziecko musi je wyłowić z dna. Wersja dla odważnych: skoki do wody z brzegu basenu (ale tylko w obecności instruktora).
3. Pływanie. Róbcie tzw. korek: maluch chwyta nogi pod kolanami, zwijając się w kulkę, i próbuje unosić się na wodzie. Spróbuj nauczyć go leżenia na niej: dziecko kładzie się na plecach, a Ty asekurujesz je dłonią, podtrzymując na początku pupę. Potem puszczasz, pozwalając mu swobodnie unosić się na powierzchni. Ćwiczcie też pływanie z deską na brzuchu i na grzbiecie jak do kraula. A także ślizg tzw. strzałką: malec ma wyprostowane ręce, dłonie złączone, a głowę schowaną między ramionami. Stojąc w wodzie, zanurza twarz i odpychając się nogami od dna, wykonuje ślizg po powierzchni.

Pamiętaj:
Zawsze myśl o bezpieczeństwie. Dziecko w każdym wieku wymaga opieki rodzica, na początku także instruktora. Uwaga na starsze dzieci. Kilkulatka, któremu wydaje się, że potrafi już pływać, trzeba szczególnie pilnować: nigdy nie wiadomo, kiedy postanowi sprawdzić swoje umiejętności na głębokiej wodzie bez Ciebie!

Autor: Aleksandra Grzyb

Komentowanie jest wyłączone